Większość stron producentów domów wygląda podobnie: galeria projektów, rzut, kilka wizualizacji i formularz „zapytaj o cenę”. Klient ogląda, wybiera dom, a potem pisze — i czeka. Po drugiej stronie handlowiec odpowiada na te same pytania: ile kosztuje wersja z innym dachem, czy da się zmienić kolor elewacji, ile wyjdzie z oknami w antracycie.
Co zmienia konfigurator
Konfigurator odwraca kolejność. Klient najpierw sam składa dom: zmienia elewację, stolarkę i pokrycie dachu, ogląda wynik w 3D na działce. Dopiero potem zostawia kontakt — i widzi cenę swojej konfiguracji.
Handlowiec nie zaczyna więc rozmowy od zera. Wie, który projekt klient wybrał, jakie opcje zaznaczył i jaką cenę już zobaczył. Rozmowa dotyczy terminu, działki i finansowania, a nie tego, czy dach może być grafitowy.
Dlaczego cena po zostawieniu kontaktu
Pokazanie ceny od razu kusi, ale ma dwa minusy. Po pierwsze, klient, który zobaczył kwotę i wyszedł, nie zostawił śladu — nie wiesz nawet, że był. Po drugie, cennik w kodzie strony da się odczytać, a konkurencja chętnie to zrobi.
Dlatego w KERNAL SHOWROOM cena liczy się po stronie serwera, a przeglądarka dostaje tylko wynik — i to po podaniu telefonu albo e-maila. Cena bazowa „od” jest widoczna od razu, żeby klient wiedział, w jakim jest przedziale.
Czego konfigurator nie załatwi
- Nie zastąpi rozmowy. Dom to decyzja na lata — klient i tak chce porozmawiać z człowiekiem. Konfigurator sprawia, że ta rozmowa jest krótsza i konkretniejsza.
- Nie ustali ceny za Ciebie. Cena w konfiguratorze pochodzi z Twojego cennika. Jeśli cennik jest nieaktualny, konfigurator pokaże nieaktualną cenę.
- Nie zadziała bez przygotowania. Projekt musi być narysowany w modelu, a opcje — opisane razem z cenami. To praca na start, którą robimy razem.
Od czego zacząć
Najlepiej od jednego, dwóch projektów, które sprzedają się najczęściej. Na nich widać, ile zapytań przychodzi z konfiguratora i jak zmienia się rozmowa z klientem — zanim przeniesiesz całą ofertę.